Miniatury #2: Kolory

Niebieskie niebo jest trochę nie na miejscu w listopadzie. Zwłaszcza pierwszego. Szła w tym dzikim tłumie, raz po raz wpadając na kogoś, bo na przekór im wszystkim wolała patrzeć nad nich niż pod nogi. Końcówki różowego szalika (pashmina!), zamotanego wokół jej szyi i pachnącego j’adore, trzepotały wesoło na wietrze, beżowa kurteczka z eko-skóry była rozpięta, […]

Miniatury #1: Mgła

Każdego zimowego wieczoru, miłość mieszkająca w ich ustach otulała się mgłą. Byli niczym rozbitkowie na bezludnej wyspie nie mający jeszcze miejsca, w którym mogliby się schować przed zimnem — wciąż za młodzi na knajpki i restauracje, jak współcześni Romeo i Julia nie mogący tulić się pod dachem swoich rodzinnych domów. Więc spacerowali wolniutko po coraz […]

Uroboros

Nieistotne, nieważne, krótkie i płaczliwe. – Patrz, zamoczyłaś mi cały rękaw! Obejmij ją. Przytul gdy jest jej smutno. Boi się, bo Ziemia cały czas się kręci i to wszystko zmienia, bo może się kiedyś obudzić ze świadomością, że dziś jest jeden z pierwszych dni, w których już nigdy nie będzie zielonej herbaty pitej na parapecie […]

Życzenie

Za oknem wiatr szumiał liśćmi — wdech, wydech, jak na tych wszystkich filmikach z youtube. Może jutro w końcu do niej zajrzy ten chłopiec z drugiego piętra, któremu machała z okna cały ostatni tydzień? Kiedyś zamienili kilka zdań, obiecał wtedy że zajrzy. Kilka razy się nawet do niej uśmiechnął. Westchnęła ciężko — ile jeszcze ma […]

Blizna

Leżę rozebrana na podłodze. Znowu trzasnąłeś drzwiami, a chwilę wcześniej mną o ścianę. Twoje krzyki zagłuszyły trzask łamanej kości. Jednej a może wielu — nie wiem. Nie wiem też jak długo tak leżę. Boję się, że niebawem wrócisz, zobaczysz mnie taką i znowu będziesz się na mnie darł, że za kilka dni skopiesz mnie do […]

Nie więcej

Mówili, że wiatr przynosi smutek i nostalgię, ale ona tego nigdy nie rozumiała. Dla niej ten czas, gdy wiatr zawodził za oknami, był najlepszą porą na malowanie. Zakładała ciepły szary sweter, rozstawiała sztalugi, wybierała kilka kolorów i pędzlem sunęła po płótnie. Wiatr wiał a ona malowała. Czuła się wtedy najszczęśliwszą i najbardziej kreatywną kobietą na […]

O miłości

Babiszonowi… Była sobie miłość. Objawiała się w drobnych gestach: podanym kubku herbaty i położonym na ustach palcu „jestem cicho, nie chcę ci przeszkadzać, pracuj”. Czuwaniu w godzinach wieczornych „czekam na ciebie aż wrócisz bezpieczna”. Dumie widocznej w spojrzeniu, słyszalnej w każdym słowie. Zakręconych słoikach zupy ogórkowej. Akceptacji panierki z kokosa i zagęszczania marantą trzcinową „ja […]

Na do widzenia

Zimna woda, która ścieka po wystawionej w stronę nieba zaciśniętej pięści. Wszyscy chcemy dla naszych bliskich jak najlepiej, czasem tylko Bóg chce inaczej. A może los, a może pogoda. Skąd wiesz komu wygrażać tą zaciśniętą pięścią? Nie wiesz… Przerzucę przez ramię swój płaszcz, chwilę jeszcze popatrzę na siebie wygrażającej światu w lustrze i wyjdę. Nic, absolutnie […]