Świat stanął w miejscu i bezmyślnie wykopuje czubkiem buta dołek w ziemi. Przyglądam mu się. Po chwili podchodzę do niego, chwytam pod ramię i także zaczynam kopać.
Wykopujemy Nasz Dołek.
Mamy swoją dziurę w ziemi,
ja i Świat.
Świat stanął w miejscu i bezmyślnie wykopuje czubkiem buta dołek w ziemi. Przyglądam mu się. Po chwili podchodzę do niego, chwytam pod ramię i także zaczynam kopać.
Wykopujemy Nasz Dołek.
Mamy swoją dziurę w ziemi,
ja i Świat.
Czyżby Levy chciał przytulać ojca, którego fartuch był wiecznie zabrudzony krwią, a za paznokciami zalegały resztki sztukowanej wołowiny? Howard aż się wzdrygnął. Nie, to niemożliwe, żeby…
Zimna woda, która ścieka po wystawionej w stronę nieba zaciśniętej pięści. Wszyscy chcemy dla naszych bliskich jak najlepiej, czasem tylko Bóg chce inaczej. A może los,…
Leżę rozebrana na podłodze. Znowu trzasnąłeś drzwiami, a chwilę wcześniej mną o ścianę. Twoje krzyki zagłuszyły trzask łamanej kości. Jednej a może wielu — nie…
Niebieskie niebo jest trochę nie na miejscu w listopadzie. Zwłaszcza pierwszego. Szła w tym dzikim tłumie, raz po raz wpadając na kogoś, bo na przekór…
Pomiędzy teraz a później jutro a wczoraj ty i ja i wszystko złoto co się nie świeci i każde słowo, które ściera optymizm (z poplamionych…