Nanowrimo 2018

Wpisy oryginalnie pojawiły się na moim profilu na facebooku. 19 listopada 2018 Już prawie 20. listopada, 2/3 miesiąca. 19 dni (-2, grypy żołądkowej na Islandii) pisania po około 2-3h, średnio 1 677 słów. Prawie 32 tysiące słów. Moja powieść nabrała rozpędu… Czy skończę w listopadzie? Czy uda mi się dowieźć wyzwanie nanowrimo* do 50 tysięcy […]

Sobotni koniec lata

Sobotni wieczór i pierwszy weekend po powrocie. Mój osobisty koniec wakacji. Jestem w domu sama, słucham bossanovy, płoną świece, zielona liściasta parzy się w czajniczku. Nad kubkiem unosi się ledwie widoczna para. Gdy wracałam w czwartek z jogi, pomyślałam, że po tygodniu spędzonym na suwalszczyźnie, moje wieczorne i nocne Richmond wydaje się głośne. Uwielbiam być nad […]

Co dała mi muzyka FATM?

Był rok 2014. Zatrzymałam się na chwilę i rozejrzałam wokół: na scenie stała ona w lekkiej i zwiewnej sukience, śpiewała Spectrum, piosenkę, którą uwielbiam i której słucham zawsze gdy jest mi źle albo gdy jest mi bardzo dobrze. Stadion Narodowy zdawał się trząść w posadach gdy tysiące fanów skakało góra-dół, góra-dół wykrzykując ile sił w […]

Po pierwsze, nie szkodzić… samej sobie

Gdy byłam dzieckiem szalenie podobały mi się łacińskie przysłowia, a primum non nocere, czyli po pierwsze, nie szkodzić, zafascynowało mnie szczególnie. Bardzo szybko wyszłam z tematów okołomedycznych i doszłam do wniosku, że ta maksyma powinna przyświecać każdemu. I to w rozszerzonej wersji. Więc nie tylko nie szkodzić innym, ale także samemu sobie. I nie miałam tu […]

Podróżowanie to otwieranie serca – intro. Sycylia, Segesta

Wzgórza Segesty falowały jak podrzucona na wietrze satyna. Wciśnięty w zbocze góry starożytny amfiteatr, o którym prawie nic nie wiadomo, rozczarował mnie. Choć może bardziej sama siebie rozczarowałam… Chciałam się skupić, coś poczuć, rozmarzyć. Przecież to teatr, a każdy teatr to dla mnie zawsze najwspanialsze miejsce na ziemi! Tymczasem ogromne kamienie, z których zrobiono stopnie […]

Jesteś sumą swoich doświadczeń

Czasem mi się marzy, żeby dało się zresetować życie. Zacząć wszystko od początku, na czystej kartce albo w nowym pustym dokumencie w Wordzie. Jeszcze raz przeczytać Harrego Pottera… Albo Wiedźmina. Znowu po raz pierwszy poczuć tę magię na koncertach Florence, poczuć się tak dogłębnie wolną jak w tamtej chwili na Coke’u. Po raz pierwszy zobaczyć […]

Czego nauczyła mnie ostatnia przeprowadzka

Na początku stycznia M. Napisała do mnie, że na początku lutego będzie się wyprowadzać z mieszkania, które ode mnie wynajmowała. I choć bardzo cieszyłam się z okoliczności, które do tej decyzji doprowadziły, ogarnęła mnie panika – co ja mam teraz z tym moim mieszkaniem zrobić? Nie planowałam lotu do Krakowa, miałam też nadzieję, że długo […]

Ostatni dzień w roku i to co w nim było dobre

Do widzenia 2017. Byłeś mi słodko-gorzkim ciastkiem, czasem niebywałego szczęścia i dziwnych bezsensownych rozstań. Kilku rzeczy, które mi przyniosłeś dalej nie rozumiem, wstydzę się do nich przyznać. I choć nie do końca mi się to udawało, uparcie chcę zwracać swoją uwagę na rzeczy dobre i piękne. Wyćwiczyłam sobie pamięć do zranień, ale piękne chwile ulatują […]