Miniatury #9: Pokojówka

Dla Tynki, za sprawą której powstały te miniatury, a która na Facebooku rzuciła mi wyzwaniem i 4 słowami, z których miałam ułożyć tekst: sanki, agrafka, niecierpliwy, pokojówka – Pieprzony zamek! Olek męłł przekleństwa w ustach, dobrze wiedząc, że nie powinien przeklinać przy dziecku. – Czy twoja matka spakowała agrafki? – Chłopiec spojrzał na ojca z politowaniem i […]

Twórcy polecają twórców – Share week 2017

Blogi, blogerzy, blogosfera. Każdy może stać się częścią tego świata, wielu się staje. Tylko jak z tego oceanu wyłuskać to co warto czytać (poza Hydrauliką Słów oczywiście ;))? Jak co roku od kilku lat Andrzej Tucholski organizuje Share Week, czyli takie wydarzenie, w którym twórcy polecają innych twórców, zwieńczeniem tej akcji jest post podsumowujący wszystkie […]

Pożegnanie zimy w Calpe, praca zdalna przy 23 stopniach w lutym

Pracuję w zawodzie, który pozwala mi na ogromną elastyczność: mogę pracować z dowolnego miejsca na Ziemi, jeśli tylko mam dobre połączenie z Internetem. Pierwsze przymiarki do pracy zdalnej miałam mieszkając jeszcze w Krakowie: odebranie piekarnika, który przywoził kurier czy pojechanie do rodziców nie było problemem. Zwykle jednak nie pracowałam tak dłużej niż przez tydzień — […]

Życie to sinusoida – o początkach, zwątpieniach i presji

Dziewczyna z dmuchawcem

Nowy rok nowa ja. Stary rok nowa ja. Nowy rok stara ja. I Życie to sinusoida zwątpień i wiary, czasu z i bez stanów depresyjnych, łez smutku i szczęścia. Pieprzona huśtawka, o której napisałam kiedyś w jakiejś miniaturze nie mogąc się pogodzić, że ludzie przychodzą i odchodzą, jak przypływ i odpływ regulowany fazami księżyca. Z […]

Miniatury #8: Targ

Nasza przyjaźń skończyła się na targu. Stanęłyśmy naprzeciwko siebie, nie mogąc wytrzymać ani sekundy dłużej, i mówiłyśmy rzeczy, których na zawsze będziemy żałować. Rozejrzałam się szukając czegoś, co zatrzymałoby ciąg wyzwisk i pretensji, ale targ zdawał się być nami nieporuszony. Po zmroku przeistaczał się w lokalną dzielnicę czerwonych latarni, więc widział już nie takie rzeczy […]

Żeby zawsze było Boże Narodzenie

Muszę się do czegoś przyznać… O ile ogólnie z pisaniem raczej nie mam problemów i zawsze w szkole byłam w stanie spłodzić wiele stron tekstu, to ze skleceniem sensownych życzeń od zawsze mam problem. Z urodzinowymi jeszcze jakoś daję radę, ale te świąteczne… I zawsze chwytam się na tym, że życząc coś komuś najczęściej życzę tego, […]

Nie ma tego złego – czyli o tym, że znalazłam fajną pracę

Bardzo często łapałam się na tym, że kiedy mówiłam, że czegoś nie zrobię moja deklaracja wracała do mnie bumerangiem w sytuacji, której nigdy bym się nie spodziewała. Taka karma. Zwykle okazywało się, że mówiąc tak po prostu nie miałam racji mówiąc, że to nie jest dla mnie. I tak na przykład przeniosłam się do Londynu, […]

Miniatury #7: Światło

Dźwięk budzika wyrwał Joannę ze snu. Przez chwilę była zdezorientowana i niespokojna, jakby stało się coś bardzo złego… Odetchnęła, gdy zobaczyła ciemny czubek głowy Mariusza wystający spod miarowo poruszającej się wraz z jego spokojnym oddechem kołdry. No tak, jego o tej porze nie obudziłyby i syreny alarmowe. Rozmazane kształty (zyskały na ostrości wraz z założeniem […]

Miniatury #6: Złość

Zadanie brzmiało: napisz scenę złości. I… Nie byłam w stanie napisać takiej sceny, co siadałam do komputera albo kartki — pustka w głowie. Za namową koleżanki z klubu, zdecydowałam się ostatecznie opisać moją złość na pisanie, na mnie samą i na to zadanie, z którym sobie jakoś nie dawałam rady. Lekcja dla mnie z tego taka, […]

Jak dobrze, że nie jestem królową!

Gdy byłam dziewczynką, marzyłam o tym by być królową. Taką prawdziwą, z koroną i pięknymi balowymi sukniami. Zastanawiałam się jaka jest różnica między królem a księciem i królewną a księżniczką (w sumie to do dzisiaj chyba nie wiem). Pewnie, że niewiele wtedy wiedziałam o prawdziwych rodzinach królewskich, ale jak już coś o nich myślałam, to wyobrażałam sobie […]