Sobotni koniec lata

Sobotni wieczór i pierwszy weekend po powrocie. Mój osobisty koniec wakacji. Jestem w domu sama, słucham bossanovy, płoną świece, zielona liściasta parzy się w czajniczku. Nad kubkiem unosi się ledwie widoczna para. Gdy wracałam w czwartek z jogi, pomyślałam, że po tygodniu spędzonym na suwalszczyźnie, moje wieczorne i nocne Richmond wydaje się głośne. Uwielbiam być nad […]

Co dała mi muzyka FATM?

Był rok 2014. Zatrzymałam się na chwilę i rozejrzałam wokół: na scenie stała ona w lekkiej i zwiewnej sukience, śpiewała Spectrum, piosenkę, którą uwielbiam i której słucham zawsze gdy jest mi źle albo gdy jest mi bardzo dobrze. Stadion Narodowy zdawał się trząść w posadach gdy tysiące fanów skakało góra-dół, góra-dół wykrzykując ile sił w […]

Po pierwsze, nie szkodzić… samej sobie

Gdy byłam dzieckiem szalenie podobały mi się łacińskie przysłowia, a primum non nocere, czyli po pierwsze, nie szkodzić, zafascynowało mnie szczególnie. Bardzo szybko wyszłam z tematów okołomedycznych i doszłam do wniosku, że ta maksyma powinna przyświecać każdemu. I to w rozszerzonej wersji. Więc nie tylko nie szkodzić innym, ale także samemu sobie. I nie miałam tu […]

Podróżowanie to otwieranie serca – intro. Sycylia, Segesta

Wzgórza Segesty falowały jak podrzucona na wietrze satyna. Wciśnięty w zbocze góry starożytny amfiteatr, o którym prawie nic nie wiadomo, rozczarował mnie. Choć może bardziej sama siebie rozczarowałam… Chciałam się skupić, coś poczuć, rozmarzyć. Przecież to teatr, a każdy teatr to dla mnie zawsze najwspanialsze miejsce na ziemi! Tymczasem ogromne kamienie, z których zrobiono stopnie […]

Jesteś sumą swoich doświadczeń

Czasem mi się marzy, żeby dało się zresetować życie. Zacząć wszystko od początku, na czystej kartce albo w nowym pustym dokumencie w Wordzie. Jeszcze raz przeczytać Harrego Pottera… Albo Wiedźmina. Znowu po raz pierwszy poczuć tę magię na koncertach Florence, poczuć się tak dogłębnie wolną jak w tamtej chwili na Coke’u. Po raz pierwszy zobaczyć […]

Ostatni dzień w roku i to co w nim było dobre

Do widzenia 2017. Byłeś mi słodko-gorzkim ciastkiem, czasem niebywałego szczęścia i dziwnych bezsensownych rozstań. Kilku rzeczy, które mi przyniosłeś dalej nie rozumiem, wstydzę się do nich przyznać. I choć nie do końca mi się to udawało, uparcie chcę zwracać swoją uwagę na rzeczy dobre i piękne. Wyćwiczyłam sobie pamięć do zranień, ale piękne chwile ulatują […]

Boże narodzenie – opowiadanie zimowe

Czas stanął w miejscu. – Przepraszam, pozwoli pani, że tu usiądę? Oczywiście, że nie miała nic przeciwko. Widywała go czasem w kościele. Zwykle przychodził trzymając pod rękę młodą kobietę: córkę, a może wnuczkę? Szedł zawsze bardzo powoli, jakby bał się upadku. Wydawał jej się taki kruchy… Dzisiaj jednak był sam. „Kim ona jest?”, zastanawiał się. […]