Boże narodzenie – opowiadanie zimowe

Czas stanął w miejscu. – Przepraszam, pozwoli pani, że tu usiądę? Oczywiście, że nie miała nic przeciwko. Widywała go czasem w kościele. Zwykle przychodził trzymając pod rękę młodą kobietę: córkę, a może wnuczkę? Szedł zawsze bardzo powoli, jakby bał się upadku. Wydawał jej się taki kruchy… Dzisiaj jednak był sam. „Kim ona jest?”, zastanawiał się. […]

Transfokacja

Transfokacja opowiadanie o ludziach

Byli aktorami. Patrzyli na siebie. Siedzieli na przeciwko i mieli zadane nie spuszczać z siebie wzroku. Nic nie mówić. Nie uśmiechać się i nie ruszać. Zanim przyszli na plan spotkali się w knajpce na rogu. Uścisnęli sobie dłonie, pocałowali w policzki, zamówili kawę: – Dobrze cię widzieć. Tyle chciał jej powiedzieć. Tyloma rzeczami chciała się […]

Uroboros

Nieistotne, nieważne, krótkie i płaczliwe. – Patrz, zamoczyłaś mi cały rękaw! Obejmij ją. Przytul gdy jest jej smutno. Boi się, bo Ziemia cały czas się kręci i to wszystko zmienia, bo może się kiedyś obudzić ze świadomością, że dziś jest jeden z pierwszych dni, w których już nigdy nie będzie zielonej herbaty pitej na parapecie […]

Życzenie

Za oknem wiatr szumiał liśćmi — wdech, wydech, jak na tych wszystkich filmikach z youtube. Może jutro w końcu do niej zajrzy ten chłopiec z drugiego piętra, któremu machała z okna cały ostatni tydzień? Kiedyś zamienili kilka zdań, obiecał wtedy że zajrzy. Kilka razy się nawet do niej uśmiechnął. Westchnęła ciężko — ile jeszcze ma […]

Blizna

Leżę rozebrana na podłodze. Znowu trzasnąłeś drzwiami, a chwilę wcześniej mną o ścianę. Twoje krzyki zagłuszyły trzask łamanej kości. Jednej a może wielu — nie wiem. Nie wiem też jak długo tak leżę. Boję się, że niebawem wrócisz, zobaczysz mnie taką i znowu będziesz się na mnie darł, że za kilka dni skopiesz mnie do […]

Nie więcej

Mówili, że wiatr przynosi smutek i nostalgię, ale ona tego nigdy nie rozumiała. Dla niej ten czas, gdy wiatr zawodził za oknami, był najlepszą porą na malowanie. Zakładała ciepły szary sweter, rozstawiała sztalugi, wybierała kilka kolorów i pędzlem sunęła po płótnie. Wiatr wiał a ona malowała. Czuła się wtedy najszczęśliwszą i najbardziej kreatywną kobietą na […]

O miłości

Babiszonowi… Była sobie miłość. Objawiała się w drobnych gestach: podanym kubku herbaty i położonym na ustach palcu „jestem cicho, nie chcę ci przeszkadzać, pracuj”. Czuwaniu w godzinach wieczornych „czekam na ciebie aż wrócisz bezpieczna”. Dumie widocznej w spojrzeniu, słyszalnej w każdym słowie. Zakręconych słoikach zupy ogórkowej. Akceptacji panierki z kokosa i zagęszczania marantą trzcinową „ja […]