Naśladując Elizabeth Strout

Naśladując Elizabeth Strout

Jednym z zalecanych ćwiczeń pisarskich jest „kopiowanie” znanych pisarzy. I nie chodzi tu o to, by przywłaszczyć sobie czyjś styl, a o to by ćwiczyć elastyczność własnego stylu, rozgryzać triki i sztuczki, których używają doświadczeni pisarze, i dzięki temu pisać lepiej. Tym razem zmierzyłam się ze stylem Elizabeth Strout autorki takich powieści jak „Olive Kittridge” czy „Mam […]

Transfokacja

Transfokacja opowiadanie o ludziach

Byli aktorami. Patrzyli na siebie. Siedzieli na przeciwko i mieli zadane nie spuszczać z siebie wzroku. Nic nie mówić. Nie uśmiechać się i nie ruszać. Zanim przyszli na plan spotkali się w knajpce na rogu. Uścisnęli sobie dłonie, pocałowali w policzki, zamówili kawę: – Dobrze cię widzieć. Tyle chciał jej powiedzieć. Tyloma rzeczami chciała się […]

Wiosenna historia miłosna

Wiosenna historia miłosna

Głosami publiczności biorącej udział 8 kwietnia 2017 w II Otwartym wydarzeniu o pisaniu, moja Wiosenna historia miłosna (czyli tekst, który za chwilę przeczytasz) wygrała konkurs na najlepszy tekst uczestników II edycji Klubu Pisarskiego Online prowadzonego przez Marię Kulę. I niesamowicie się z tego zwycięstwa cieszę! Zobaczyła go jak tylko wyszła z kampusu, siedział na ławce niedaleko wyjścia, […]

Miniatury #9: Pokojówka

Dla Tynki, za sprawą której powstały te miniatury, a która na Facebooku rzuciła mi wyzwaniem i 4 słowami, z których miałam ułożyć tekst: sanki, agrafka, niecierpliwy, pokojówka – Pieprzony zamek! Olek męłł przekleństwa w ustach, dobrze wiedząc, że nie powinien przeklinać przy dziecku. – Czy twoja matka spakowała agrafki? – Chłopiec spojrzał na ojca z politowaniem i […]

Miniatury #8: Targ

Nasza przyjaźń skończyła się na targu. Stanęłyśmy naprzeciwko siebie, nie mogąc wytrzymać ani sekundy dłużej, i mówiłyśmy rzeczy, których na zawsze będziemy żałować. Rozejrzałam się szukając czegoś, co zatrzymałoby ciąg wyzwisk i pretensji, ale targ zdawał się być nami nieporuszony. Po zmroku przeistaczał się w lokalną dzielnicę czerwonych latarni, więc widział już nie takie rzeczy […]

Miniatury #7: Światło

Dźwięk budzika wyrwał Joannę ze snu. Przez chwilę była zdezorientowana i niespokojna, jakby stało się coś bardzo złego… Odetchnęła, gdy zobaczyła ciemny czubek głowy Mariusza wystający spod miarowo poruszającej się wraz z jego spokojnym oddechem kołdry. No tak, jego o tej porze nie obudziłyby i syreny alarmowe. Rozmazane kształty (zyskały na ostrości wraz z założeniem […]

Miniatury #6: Złość

Zadanie brzmiało: napisz scenę złości. I… Nie byłam w stanie napisać takiej sceny, co siadałam do komputera albo kartki — pustka w głowie. Za namową koleżanki z klubu, zdecydowałam się ostatecznie opisać moją złość na pisanie, na mnie samą i na to zadanie, z którym sobie jakoś nie dawałam rady. Lekcja dla mnie z tego taka, […]

Miniatury #5: Wiertarka

Dziewczynka już przeszło minutę stała nieruchomo bacznie się im przyglądając. Początkowo nic sobie z tego nie robili, ba, nawet mile łechtało to ich próżność, ale ileż można tak stać! Nikt nie może tak po prostu przyglądać się Gangowi Upaćkanych Dżemem Pięciolatków, nikt! Zwłaszcza gdy robią coś tak pozbawionego sensu jak sadzenie z mamą chryzantem w […]

Miniatury #4: Pióro

Pióro wyrabia charakter, mawiał jej ojciec, a dziś, po latach, jest już pewna, że nie miał on wcale na myśli charakteru pisma… Lekko połyskująca srebrna stalówka czarnego pióra sunęła gładko po różowej kartce, zostawiając po sobie cienkie koślawe linie. Wysuwając koniuszek języka, starając się ze wszystkich sił zapanować nad drżącą ręką, zastanawiała się czy nie wstydzi […]

Miniatury #3: Ulica

Taka sobie ulica. U-li-ca. Taksówka zatrzymuje się w strugach deszczu, wychodzi z niej ona w trenczu i woła Kocie Kocie, i rozmazuje się jej makijaż, bo deszcz, bo płacze, bo pada, bo Kot, bo miłość życia, bo… Nowy Jork? Kapu kapu kap. Nie, jednak Kraków. Zasnęłam w taksówce, ale wstyd. Stoimy w korku, deszcz rozmywa […]